10.12.2013

Pierniczki świąteczne

Na ten wypiek czekam cały rok! 
Przepis dostałam od mamy mojej najlepszej przyjaciółki. 
Są rewelacyjne - już po 2-3 dniach miękkie, mogą długo leżakować w puszcze (kilka zeszłorocznych uchowało się do... Wielkanocy!). 

Uwielbiam je dekorować przy akompaniamencie świątecznych utworów. 

W tym roku tak się wkręciłam, że siedziałam nad nimi do 2:30 w nocy ;) 
Można je piec na raty. Z podanej porcji wychodzi ok. 150 pierniczków (dokładnie 154 ;)), dosyć sporej grubości. 
Według mnie: im grubsze, tym lepsze. 
Tegoroczna transza ozdabiana była lukrem królewskim (nie kruszy się!), czekoladowymi dropsami i cukrowymi perełkami. 
Suszyły się rozłożone po całym salonie :) 
Można też skąpać je w mlecznej lub białej czekoladzie.

Chowam, bo co rusz znika jakiś!


P.S. Pani Olu! Dziękuję za przepis po raz setny! :)



"Rudolph, the red nosed reindeer
had a very shiny nose
and if you ever saw it
you would even say it glows..."
Pierniczki legnickie    
  • 1 1/4 kg mąki
  • 0,5 kg miodu
  • 0,5 kg cukru
  • 3 jajka
  • 3 paczki przyprawy korzennej
  • 5 łyżeczek gorzkiego kakao
  • 2 łyżeczki kawy mielonej
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • 4 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 olejek migdałowy
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 150 g tłuszczu (masła/smalcu)
  • 125 ml kwaśnej śmietany (12%/18%)
  • 1/2 szklanki wody
Sposób I
Do dużego garnka wsypać połowę cukru i zalać go wodą. 
Rozpuścić całkowicie cukier i gotować ok. 10-12 min., aż powstanie karmel
Karmel powinien być płynny, nie może się scukrzyć.
Dodać margarynę, miód, resztę cukru, przyprawę korzenną, kakao, kawy, cukier waniliowy i olejek migdałowy. 
Zagotować mieszając. Przestudzić. 
Dodać jajka, mąkę, przyprawę korzenną, kakao śmietanę, sodę i proszek. 
Wymieszać dokładnie (można spróbować mikserem, ale jest ciężko). 
Zostawić w chłodnym miejscu (ciasto może tak dojrzewać do 1,5 tyg.). 
Przed wykrawaniem powinno mieć temperaturę pokojową. 
Wałkować na grubość ok. 5 mm, podsypując mąką.

Sposób II (pomijamy przygotowanie karmelu)
Cukry, miód, kawę rozpuszczalną, olejek migdałowy, tłuszcz i wodę umieścić w dużym garnku.
Na wolnym ogniu podgrzewać do całkowitego rozpuszczenia się cukrów. Przestudzić.
Dodać jajka, mąkę, śmietanę, sodę, kakao, przyprawę korzenną i proszek. 
Wymieszać dokładnie (można spróbować mikserem, ale jest ciężko). 
Zostawić pod przykryciem w chłodnym miejscu (ciasto może tak dojrzewać do 1,5 tyg.). 
Przed wykrawaniem powinno mieć temperaturę pokojową. 
Wałkować na grubość ok. 5 mm, podsypując mąką.

Pieczenie
Czas: ok. 10-12 min. 
Temperatura: 180ºC


Tuż po wyjęciu z piekarnika ciastka są b. miękkie, trzeba je chwilę przestudzić, zanim ściągniemy je z blaszki.
Następnie studzimy na kratce.
Wystudzone zamykamy w szczelnym pudełku/puszcze.
Jeśli chcemy przyspieszyć proces mięknięcia pierniczków, do puszki należy włożyć kawałek skórki jabłka, świeżego chleba lub skórkę pomarańczy/mandarynki.
Powinny skruszeć po ok. 2-4 dniach.

Lukier królewski
  • 1 białko z jajka w rozm. L
  • 170 g cukru pudru (nieco ponad 1/2 szklanki)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny (pominęłam)

Białko wbić do miseczki, wsypać cukier. Dobrze zmiksować. 

Lukier powinien być gęsty (nie leisty), gładki i bez grudek. 

Ozdabiać pierniczki za pomocą rękawa cukierniczego lub zwykłego woreczka.
Odstawić do wyschnięcia.

5 komentarzy:

  1. Ślicznie ozdobione ! Masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba zrobię właśnie te pierniczki w tym roku :) Wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy margarynę można zastąpić masłem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję wszystkim! :) Magdo, jak najbardziej można zastąpić masłem, już dopisałam w przepisie ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Cake Caprice , Blogger