21.06.2019

Koktajl truskawkowo-paprykowy

Koktajl truskawkowo-paprykowy
Sezon na truskawki w pełni.

Ja wykorzystuję je na wszelkie możliwe sposoby, aby nacieszyć się nimi na maksa!

Używam do sałatek, pierogów, musów, lodów, ciast oraz oczywiście koktajli :)

Do klasycznego, orzeźwiającego napoju dodałam kawałek czerwonej, świeżej papryki.

Mówię Wam, ale to świetnie podkręca smak! :)

Taki napój wlewam do słoika i rano mam genialne śniadanko.

koktajl z truskawkami
Koktajl truskawkowo-paprykowy
  • 700 g truskawek
  • 1/2 papryki
  • 350 ml rzadkiego jogurtu naturalnego lub kefiru
  • słodzidło do smaku (opcjonalnie, ja pominęłam)
  • liofilizowane truskawki od Mixit do dekoracji
Truskawki umyć, odszypułkować, wrzucić do blendera.
Paprykę umyć, pozbawić nasion, pokroić na mniejsze kawałki, wrzucić do blendera.
Dodać pozostałe składniki i zblendować na koktajl.
Najlepiej smakuje mocno schłodzony :)

smoothie truskawkowe

17.06.2019

Tonic espresso

Tonic espresso
Jakoś rok temu zobaczyłam taką wersję kawy u @pan_inżynier na Instagramie.

Jako, że jestem ogromną fanką toniku, niedługo się zastanawiając, wypróbowałam pomysł.

No i przepadłam!

Tonic espresso to jest strzał w dziesiątkę w upalne dni!

Żadne frappe, szejki kawowe i inne (dla mnie dużo za słodkie) mrożone cuda.

Ta kawa orzeźwia, pobudza i do tego naprawdę niebiańsko smakuje.

Bardzo polecam!

espresso z tonikiem
Tonic espresso
  • 150 ml schłodzonego tonic'u
  • 30-50 ml mocnej kawy espresso (może być ciepła)
  • kostki lodu
  • dodatki: plaster cytryny, listki rozmarynu, owoce jałowca (!!) - opcjonalnie
Do szklanki wrzucamy lód, dodatki i wlewamy tonic.
Wąskim strumieniem lejemy kawę na lód.
Przed podaniem delikatnie mieszamy.

kawa z tonikiem

14.06.2019

Klasyczny sernik na zimno

Klasyczny sernik na zimno
Przepisów na sernik na zimno jest tysiące!

Najważniejsze, to mieć dobrą "bazę" do niego.

Później wystarczy włączyć wyobraźnię i kombinować z wariacjami!

Do tego sernika możecie dodać wszelkie sezonowe owoce - na wierzch, do środka, na boki - jak tylko lubicie.

Możecie owoce zblendować - po dodaniu do masy serowej wyjdzie taki bardziej mus.

Wszystko zależy od Waszych smakowych upodobań :)

Do tego deseru będą pasowały nie tylko truskawki, ale też borówki, brzoskwinie, jagody czy maliny :)

Dzieląc masę na 2 części i dodając do jednej np. 1 łyżkę kakao otrzymacie sernik dwukolorowy.

Możecie też pominąć całkowicie galaretkę, ale jak już robić taki sernik, to na wypasie :D

Bardzo Wam go polecam, bo w upały przecież nikt nie ma ochoty odpalać piekarnika ;)
sernik z truskawkami
Sernik na zimno
(składniki na tortownicę o średnicy 19 cm)
  • 300 g twarogu mielonego (użyłam Mój Ulubiony)
  • 200 g serka homogenizowanego waniliowego (można zastąpić w całości twarogiem, ale dodanie serka powoduje, że sernik jest delikatniejszy)
  • 6 łyżeczek żelatyny rozpuszczonych w 100 ml wrzątku
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 350 ml mocno schłodzonej śmietanki 36%
  • 300-500 g świeżych owoców (w tym przepisie dałam max., czyli 500 g!)
  • kilka okrągłych biszkoptów na spód
  • 1 galaretka malinowa rozpuszczona w 250 ml wrzątku
  • kilka sztuk truskawek na wierzch
Na początku należy przygotować blaszkę, którą trzeba wyłożyć biszkoptami.
Śmietankę ubić na sztywno - odstawić.
W drugiej misce połączyć twaróg, serek homogenizowany, cukier puder.
Dodać do tego zahartowaną żelatynę.
Dodać pokrojone w kostkę owoce. Wymieszać.
Na końcu dodać bitą śmietanę i wymieszać.

Całość wylać do blaszki, na biszkopty.
Wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.
Jeśli chcecie dać na wierzch galaretkę i dodatkowe owoce, to można to zrobić po ok. 3h od wstawienia sernika do lodówki.
Dowolnie pokrojone owoce wykładamy na sernik i zalewamy tężejąca galaretką.
Ponownie wstawiamy do lodówki.

sernik na zimno
sernik na zimno

12.06.2019

Naleśniki klasyczne (elastyczne, nierwące się)

Naleśniki klasyczne (elastyczne, nierwące się)
Kochają je dzieci, kochają je dorośli.
Można je podać na słodko lub wytrawnie.

Prosto po usmażeniu lub ponownie odgrzane.

Można je zabrać do szkoły, na drugie śniadanie, na piknik czy na działkę.

Zrobicie z nich krokiety, lasagne (tak, tak!) a nawet tort! ;)

W radach poniżej opiszę Wam sposób na przechowywanie - tak, aby brzegi nie zrobiły się twarde i naleśnik zawsze był elastyczny.

Zapraszam na klasyczne naleśniki, które podałam z domową nutellą, masłem rozmarynowym i kumkwatami :)

naleśniki z czekoladą
Klasyczne naleśniki
(składniki na ok. 10 sztuk)
  • 2 jajka
  • 250 ml mleka
  • 125 ml wody (może być gazowana, naleśniki będą delikatniejsze)
  • 155 g mąki pszennej tortowej
  • do wersji na słodko: 1 łyżka cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżka oleju
  • minimalna ilość tłuszczu do smażenia
  • dowolne nadzienie: twarożek, krem czekoladowy, dżem
Wszystkie składniki umieścić w misie i zmiksować.
Odstawić na 30 min.
Naleśniki smażyć na rozgrzanym tłuszczu na złoto z dwóch stron*.
Do smażenia używam patelni do naleśników Ballarini - klik.

* rada: usmażonego naleśnika kładę na duży talerz i drugim dużym talerzem przykrywam rosnącą stertę naleśników - dzięki temu brzegi nie obsychają i naleśniki robią się elastyczne!

Masło rozmarynowo-kumkwatowe
  • 100 g masła
  • 7-8 kumkwatów (pokrojonych w plasterki, wypestkowanych)
  • 2 duże gałązki rozmarynu
  • 1 łyżka cukru
Wszystkie składniki umieścić na patelni.
Smażyć na wolnym ogniu ok. 7-8 min.
Polewać przygotowane, podsmażone naleśniki.

kumkwat do czegoprzepis na naleśniki

Na hasło: CakeCapriceZwilling - otrzymacie -15% (na nieprzecenione produkty) w sklepie www.zwilling.pl
Tam kupicie m. in. bardzo dobrą, nieprzywierającą patelnię do naleśników czy ostry nóż do owoców.

przepis na naleśniki

04.06.2019

Brownie z orzechami

Brownie z orzechami
Po ostatnim hicie, jakim okazało się klasyczne brownie postanowiłam upiec wersję orzechową.

Ciasto przygotowałam w dedykowanej blaszcze do brownie.

I każdy kawałek ma ten chrupiąco-ciągnący brzeg, ommonomnom.

Brownie to ciasta dla czekoladoholików.

Są wilgotne, ciężkie i niesamowicie sycące.

Baaaaaaardzo je lubię!

brownie
Brownie orzechowe
(składniki na 10 kawałków)
  • 2 jajka
  • 150 g czekolady z orzechami
  • 100 g cukru
  • 70 g mąki pszennej
  • 10 g mielonych orzechów
  • 120 g masła
  • 10 sztuk orzdchów pekan
Całe jajka wraz z cukrem ubijać ok. 6-7 min. na puszystą masę.
W rondelku rozpuścić masło i czekoladę - ostudzić.
Do ubitej masy jajecznej wlewać wąską strużką czekoladę z masłem.
Na końcu dodać przesianą mąkę, mielone orzechy proszek i sól.
Delikatnie wymieszać łopatką kuchenną.
Dedykowaną blaszkę do brownies wysmarować masłem i oprószyć mąką.
Wlać ciasto, na wierzchu ułożyć orzechy pekan.


użyłam tego typu foremki

Pieczenie
Temperatura180°C
Czas (dobierz do swoich preferencji): 
    20-25 min. - ciasto będzie gliniaste i intensywnie czekoladowe
  25-30 min. - ciasto będzie wyższe, nieco bardziej wypieczone, ale wciąż wilgotne

Ja piekę 26 min. ;)

Studzić w blaszce.

brownie z orzechami

30.05.2019

Smoothie kokosowe

Smoothie kokosowe
Mój mąż kupił ostatnio świeżego kokosa.

Koniecznie chciał pokazać chłopcom - jedli go w takiej formie po raz pierwszy.

2/3 zjedliśmy tuż po rozkrojeniu, w formie chipsów.

Pozostały kawałek wsadziłam do lodówki i... zapomniałam o nim na jakieś 2-3 dni.

Zupełnie nie miałam na niego pomysłu, a szkoda było mi go wyrzucić.

Zawsze, gdy mam nadmiar warzyw, owoców czy orzechów blenduję je na koktajl :)

Ten ze świeżym kokosem jest bardzo sycący.

Wzięliśmy go z mężem do pracy, jako przekąskę na drugie śniadanie.

Bardzo Wam polecam!

smoothie z kokosem
Koktajl ze świeżym kokosem
(składniki na 2 porcje)
  • 1/3 świeżego kokosa
  • 2 banany
  • 400 ml mleka kokosowego lub rzadkiego jogurtu naturalnego
  • 1 szklanka przefiltrowanej wody (lub więcej w razie potrzeby)
  • 2 nektarynki (obrane)
  • 1/2 pomarańczy (wyfiletowana)
Wszystkie składniki umieścić w blenderze kielichowym i zmiksować na gładkie smoothie.
Podawać z ulubionymi owocami lub solo.
Bardzo dobrze smakuje po mocnym schłodzeniu.

smoothies z kokosa

28.05.2019

DIY - tkaniny do fotografii kulinarnej

DIY - tkaniny do fotografii kulinarnej
Przy wielu moich zdjęciach znajdują się własnoręcznie zrobione dodatki (tzw. propsy).

Poza tłem, etykietkami czy deskami farbuję tkaniny do stylizacji zdjęć.

Używam do tego tylko naturalnych barwników.

Samo farbowanie jest bardzo proste.

To woda + sól + ocet + barwnik i oczywiście... CZAS.

Zdradzę Wam mój sposób.

Zapraszam do lektury.

naturalne barwniki
DIY - farbowanie tkanin do fotografii kulinarnej

Potrzebujesz:
  • gazę (1m2 - kupiłam w aptece za ok. 3.5 zł)
Roztwór (do zafarbowania 1 gazy)
  • 1 l wody
  • 3 łyżki soli
Wodę i sól umieścić w garnku.
Zagotować.
Wrzucić gazę.
Gotować na wolnym ogniu ok. 20 min.
W międzyczasie przygotować barwniki.

Gazy farbowałam w kuchennych kubkach (o poj. 300-350 ml).
Do każdego wlewałam 2/3 objętości wrzątku + 1 łyżkę octu i dosypywałam:
  • 2-3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej = BRĄZOWY/BEŻOWY
  • 2-3 łyżeczki sproszkowanego buraka = RÓŻOWY
  • 1 łyżeczka klitorii + 1 łyżka soku z cytryny = FIOLETOWY
  • 1 łyżeczka klitorii = NIEBIESKI
  • 1 łyżeczka kurkumy = ŻÓŁTY
  • proszek z 4-5 kapsułek węgla aktywowanego = SZARY
Gazę po wygotowaniu należy rozłożyć i wsadzić do kubka.
Moczyć w barwniku do uzyskania pożądanego odcienia.
Można 2h, można i całą noc.
Ważne, aby po farbowaniu po prostu odcisnąć tkaninę.
Nie należy jej płukać!*

*(podczas płukania kolor się zmywa. Jeśli zależy Wam na delikatniejszym odcieniu, oczywiście możecie to zrobić)

Później wystarczy już tylko wysuszyć tkaninę i... gotowe!

Gazę możecie pociąć na mniejsze kawałki.
Czasami właśnie takie mniejsze szmatki są potrzebne.

A to inne naturalne barwniki, których możecie użyć:
sok z aronii/czarnego bzu, herbata, spirulina, kapusta, łupinki cebuli, curry.

22.05.2019

Bułeczki miodowe (z patelni)

Bułeczki miodowe (z patelni)
Mięciutkie i niezwykle delikatne bułeczki miodowe z patelni.

Mogą zastąpić drugie śniadanie, podwieczorek czy kolację.

Podane z ulubionym dżemem czy miodem stanowią przepyszną przekąskę.

Bułeczki są zrobione na jogurcie naturalnym, co przedłuża ich świeżość.

Wyglądem przypominają nieco English muffins.

Jak zamkniecie je w szczelnym pojemniku nie staną się tak szybko czerstwe.

Takie pieczywo często serwowała nam moja mama.

Ze szklanką kakao i powidłami śliwkowymi.

To smak mojego dzieciństwa!

Bardzo polecam!

bułki miodowe
Jogurtowe bułeczki miodowe
(składniki na ok. 12-15 sztuk)
  • 300 g mąki pszennej tortowej
  • 1 żółtko 
  • 150 g rzadkiego jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka oleju (dałam z pestek winogron)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 30 ml mleka
  • 20 g miodu np. Manufaktura Wielkopolska
  • 10 g drożdży
Z mleka, miodu i drożdży zrobić rozczyn.
Do miski wsypać mąkę, sól, wlać jogurt i olej, dodać żółtko.
Gdy rozczyn zacznie pracować, wlać go do pozostałych składników.
Wyrabiać ciasto ok. 9-10 min. - będzie nieco klejące (tak ma być).
Ciasto przykryć ściereczką i pozostawić do podwojenia objętości (ok. 1.5 h).
Po tym czasie na podsypanym mąką blacie rozwałkować ciasto na grubość ok. 1 cm.
Wykrawać bułeczki (np. szklanką).
Przykryć bułeczki czystą ściereczką i pozostawić do podrośnięcia na ok. 15 min.
Rozgrzać suchą patelnię.
Tuż przed smażeniem bułeczek delikatnie obsypać ją kaszką manną lub kaszką kukurydzianą.
Smażyć bułeczki na złoty kolor z obu stron (ok. 3-4 min. na każdą ze stron).
Studzić na kratce.
Po wystudzeniu zamknąć w szczelnym pojemniku.
Podawać z ulubionymi dodatkami.

bułki drożdżowe

english muffins

Z okazji zbliżającego się Dnia Matki mam dla Was 10% kod zniżkowy do sklepu 
Wystarczy, że podczas zakupów wpiszecie hasło durszlak10, a rabat zostanie uwzględniony na cały koszyk. Kod jest aktywny do 30.06.2019 r.
  Manufaktura Wielkopolska dla Mamy

17.05.2019

Gotowany sernik bananowy

Gotowany sernik bananowy
Czy są tu jacyś miłośnicy bananów?

Będziecie zachwyceni tym gotowanym sernikiem bananowym!

Pięknie pachnie, jest niebiańsko kremowy, a połączenie z ciemnymi herbatnikami i gorzką czekoladą to już całkowite mistrzostwo!

Deser zrobiłam w keksówce, wyłożonej herbatnikami.

Trochę przypomina Chatkę Baby Jagi czy Chatkę Puchatka (pamiętacie to ciasto?), jednak smakowo to zupełnie inny deser!

Zapraszam!

sernik bananowy
Gotowany sernik bananowy
(składniki na keksówkę 25x12 cm)
  • 500 g twarogu mielonego (ser musi być bardzo dobrej jakości, bez ulepszaczy, gęsty, nie wodnisty!)
  • 150 g masła
  • 100 g cukru
  • 2 budynie bananowe w proszku (dostępne w większych marketach) rozpuszczone w 120 ml mleka
  • 3 roztrzepane jajka
  • 1 opakowanie herbatników (200 g)
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 1 duży banan
Keksówkę wyłożyć folią aluminiową, a w niej ułożyć herbatniki (patrz zdjęcie niżej).
Masło i cukier umieścić w garnku z podwójnym dnem.
Podgrzewać na wolnym ogniu do całkowitego rozpuszczenia się cukru.
Następnie dodać twaróg. Wymieszać.
Dodać jajka i dokładnie wymieszać.
Na końcu wlać budynie - podgrzewać do zagotowania, ciągle mieszając (masa lubi się przypalić).
1/2 gorącej masy wlać do keksówki, ułożyć obranego banana i wlać pozostałą masę.
Wierzch przykryć herbatnikami.
Po wystudzeniu wstawić do lodówki na całą noc.
Następnego dnia polać polewą czekoladową: gorzką czekoladę rozpuścić z 2 łyżkami wody.

sernik gotowany


10.05.2019

Rabarbarowe wzgórze

Rabarbarowe wzgórze
Polowałam w tym roku na rabarbar.

Za pierwszym razem był bardzo drogi, za drugim zwiędły, za trzecim przerośnięty...

Myślałam, że ten moment już nigdy nie nastąpi, ale jest!

Dorwałam piękny, cieniutki, różowy rabarbar i od razu wiedziałam, że powstanie z niego ciasto a'la kopiec kreta.

Taką pudełkową wersję (na pewno wiecie o którą chodzi) robiła nam w dzieciństwie moja mama - bardzo je lubiliśmy.

Postanowiłam jednak nieco "uzdrowić" to ciasto i zamiast pudełkowej, mam domową, wiosenną alternatywę tego wypieku.

Szpinakowy biszkopt, rabarbarowy krem, galaretka truskawkowa - mówię Wam, to ciasto, to niebo w gębie!

I wcale nie jest trudne w przygotowaniu!
A jakie efektowne!

Rabarbarowe wzgórze poleca się nie tylko na weekend!

kopiec kreta szpinak
Rabarbarowe wzgórze
(składniki na tortownicę 19 cm)
  • 3 jajka
  • 75 g cukru
  • 50 ml oleju
  • 3 brykiety szpinaku (mrożone)
  • 80 g mąki pszennej tortowej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Szpinak rozmrozić. Dobrze odcisnąć
Całe jajka wraz z cukrem ubijać ok. 7 min. na jasny, puszysty krem.
Wąską strużka wlać olej, dodać szpinak. Zmiskować.
Dodać przesianą mąkę i proszek. Wymieszać szpatułką kuchenną.
Wlać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczenie
Temperatura: 180°C
Czas: ok. 35-40 min.

Biszkopt po upieczeniu upuścić w foremce na podłogę (z wysokości kolan).
Pozostawić w formie do całkowitego wystudzenia.

Krem rabarbarowy + żelka
  • 300 g rabarbaru (waga przed oczyszczeniem) + 1 łyżka cukru
  • 120 g serka homogenizowanego malinowego
  • 500 ml śmietanki 36%
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 1 galaretka truskawkowa rozpuszczona w 300 ml wrzątku
  • 3 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 3 łyżkach wrzątku.
  • ok. 100 g borówek amerykańskich
Galaretkę truskawkową wylać do małej tortownicy (u mnie 12 cm).
Wstawić do lodówki do stężenia.
Przygotować żelatynę. Odstawić do wystudzenia.
Rabarbar umyć, oczyścić, pokroić w 1 cm kawałki, wrzucić na patelnię, zasypać cukrem i prażyć na wolnym ogniu do miękkości. Wystudzić.
Rabarbar zblendować z serkiem.
Śmietankę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Zmiksować.
Dodać zblendowany rabarbar i zahartowaną żelatynę (zahartowana = z dodatkiem 2 łyżek bitej śmietany z rabarbarem).
Całość dokładnie wymieszać szpatułką.

Składanie
Biszkopt przekroić na 2 równe blaty.
Na jeden wyłożyć 3 łyżki kremu rabarbarowego.
Na to położyć żelkę truskawkową.
Wokół żelki ułożyć borówki.
Następnie wyłożyć resztę kremu (formując wzgórze/kopiec).
Na końcu pokruszyć drugi brat i obsypać okruszkami wierzch.
Wstawić do lodówki na całą noc.

kopiec kreta zielony
ciasto z rabarberem

Z okazji zbliżającego się Dnia Matki mam dla Was 10% kod zniżkowy do sklepu 
Wystarczy, że podczas zakupów wpiszecie hasło durszlak10, a rabat zostanie uwzględniony na cały koszyk. Kod jest aktywny do 30.06.2019 r.

  Manufaktura Wielkopolska dla Mamy
Copyright © 2016 Cake Caprice , Blogger